You are here:  / Reklama elastyczna / Najczęstsze bolączki właścicieli serwisów internetowych

Najczęstsze bolączki właścicieli serwisów internetowych

post by related

related post

Najczęstsze bolączki właścicieli serwisów internetowych to brak nowych klientów pozyskiwanych przez stronę WWW. Właściciel firmy lub przedsiębiorstwa zdecydował się na pierwszy krok – wykonanie serwisu internetowego. Serwis powstał, więc można powiedzieć, że firma zaistniała w internecie. Jednak telefony się nie urywają, maile nie zasypują skrzynek poczty elektronicznej. Pojawia się pytanie: Dlaczego?

Jeszcze kilka lat temu samo wykonanie strony WWW dawało firmie przewagę nad konkurencją. Serwis internetowy – mniejszy lub większy – był wizytówką w internecie. Często przeniesionym z drukowanego katalogu zbiorem informacji o firmie i o świadczonych usługach lub oferowanych produktach. Konkurencji w internecie nie było tak dużo jak obecnie, więc nawet takie strony wyszukiwarki indeksowały i pokazywały w swoich wynikach.

Minęły lata, dla internetu to jak dekady w naszym życiu, i internet się zmienił. Wypełnił się konkurującymi ze sobą firmami. Zmieniły się też wyszukiwarki i ich znaczenie na polskim rynku (Google jest właściwie monopolistą w sektorze dostarczania wyników wyszukiwania). Nastała era walki o klienta, pojawiły się takie terminy jak optymalizacja pod kątem wyszukiwarek (SEO), pozycjonowanie (często różnie rozumiane przez właścicieli serwisów), marketing w wyszukiwarkach (SEM), reklamy kontekstowe (linki sponsorowane, takie jak Google AdWords).

Kto nie podążył za zmianami – został w tyle. Kto zrealizował nowy serwis internetowy nie licząc się z obecną sytuacją, wymogami, wytycznymi – także nie ma szans na znaczące zaistnienie w internecie.

Dziś wykonanie serwisu WWW to dopiero początek. Gdy pominiemy otoczkę pozatechniczną (SEM/SEO) to strona WWW, która powstanie, choć technicznie wykonana we właściwy sposób będzie mieć jedną wadę. Wiedzieć o niej będzie właściciel, wykonawca, część obecnych klientów dowie się o niej z materiałów reklamowych i… to właściwie wszyscy. Czasem, często przypadkiem, trafi na serwis jakaś wyszukiwarka.

Rozpoznać taki serwis bardzo prosto – wystarczy rzut oka na statystyki Analytics.

Statystyki odwiedzin strony WWW

Trzy miesiące – i jedynie 300 odwiedzin. Co daje średnio 100 odwiedzin na stronie miesięcznie. Dość niski współczynnik odrzuceń, ilość przejrzanych stron na odwiedziny i średni czas spędzony w witrynie mogą wprawiać w entuzjazm, do czasu aż nie przeanalizujemy kto i jak dostał się na stronę.

Statystyki WWW

Ok. 20% wejść bezpośrednich – na stronę zaglądają internauci znający adres strony. W większości przypadków ruch ten generuje właściciel strony, jeśli nie wykluczy swojego IP w statystykach Google Analytics. Wystarczy sprawdzić gdzie firma ma siedzibę, aby zobaczyć dokładnie źródło geograficzne wejść bezpośrednich. Blisko 10% wejść ze stron odsyłających – stron zaprzyjaźnionych firm, gdzie wymieniono się linkami. Choć tyle – dzięki temu wyszukiwarki trafiły na serwis WWW i generują większą część odwiedzin. Niestety w statystykach widać, że frazy zawierają głównie różne warianty nazwy firmy. Czyli znów trafiają ci, którzy już firmę znają z nazwy, ze słyszenia, z materiałów promocyjnych off-line (reklamy, ulotki, itp.).

Powyższy serwis istnieje sam dla siebie. Brak działań pozycjonujących on-site jak i off-site, które dawałyby w efekcie narastający wzrost odwiedzin potencjalnych klientów. Brak także reklam – linków sponsorowanych, które mogą być alternatywą dla SEO. Prawdopodobnie brak analizy fraz kluczowych przed wykonaniem serwisu, analizy konkurencji, określenia grup docelowych (target) – co pozwoliłoby stworzyć serwis mniej lub bardziej, ale „samopozycjonujący się”. Powstał serwis internetowy i tak trwa pozostawiony sam sobie.

Okiem praktyka – ten serwis nie ma obecnie szans na spełnianie swojej roli biznesowej.

Proponuję teraz przeczytać wpis: Jak pozyskać większą ilość klientów?

Najczęstsze bolączki właścicieli serwisów internetowych
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)